Każdy przedsiębiorca prowadzący biznes w sieci zadaje sobie pytanie, co wpływa na pozycje jego strony i wielkość ruchu z Google. Dzisiaj przyjrzymy się wskaźnikom, parametrom, elementom stron internetowych, związanym w mniejszym lub większym stopniu z wysokimi pozycjami. Zobaczymy, które pozostają aktualne, a które stopniowo tracą na znaczeniu.

Kilka słów na temat algorytmu i testów SEO

Istnieje szereg czynników, co do których mamy pewność, że w znaczącym stopniu wpływają na widoczność w wynikach wyszukiwania i są kluczowe z perspektywy SEO. Wpływ innych jest dyskutowany lub nawet kwestionowany. Część sygnałów rankingowych może w niewielkim stopniu wpływać na SEO niewielkich stron, ale różnice rzędu kilku procent dla rozbudowanych serwisów mogą być niezwykle istotne.

Podejrzewam, że żaden inżynier Google nie posiada pełnej wiedzy, która pozwalałby precyzyjnie wymienić i zdefiniować wszystkie elementy algorytmu Google. Istnieją jednak narzędzia analityczne, które pozwalają obserwować stosowne korelacje i wyciągać z nich odpowiednie wnioski.

Chciałbym przytoczyć wyniki bardzo obszernej analizy przeprowadzonej przez ekipę Backlinko ze wsparciem SEMRush, MarketMuse, Ahrefs i ClickStream: We Analyzed 1 Million Google Search Results. Here’s What We Learned About SEO. Pokazują one, że Google bierze pod uwagę bardzo różne rodzaje sygnałów – te techniczne, semantyczne oraz behawioralne. Polecam zapoznać się z oryginalnym artykułem. Poniżej omawiam co ciekawsze wnioski z przeprowadzonych badań.

Edit: pojawiły się uwagi, w dużej mierze uzasadnione, które podważają naukowość wspomnianego badania. Osoby zainteresowane niuansami związanymi ze statystyką odsyłam do tekstu: http://bit.ly/1ZSnMKh Polecam także przeczytać mój komentarz pod spodem.

Liczba linków (pochodzących z różnych domen) – wciąż niezwykle ważny czynnik

Ktoś może zapytać – serio w 2016 roku ktoś pisze, że linki są bardzo ważne? Otóż tak. Wszelkie znaki na niebie i Ziemi potwierdzają, że linki są w dalszym ciągu niezwykle istotne. W pewnym sensie stopniowo tracą na znaczeniu, gdyż algorytm jest coraz bardziej rozbudowany i “udział” linków wśród wszystkich czynników staję się stosunkowo mniejszy. Nie zmienia to faktu, że strona niedostosowana do mobile lub bardzo wolna w dalszym ciągu może uzyskiwać nie najgorsze pozycje. Za to strona bez linków będzie miała nieporównywalnie większe trudności z pozyskiwaniem ruchu z Google.

Kierunek rozwoju algorytmu to bez wątpienia nastawienie na wartościowy content i satysfakcję użytkowników, ale nie oznacza to, że linki przestają mieć znaczenie! Należy to traktować jako złożony system. Gdy ktoś mówi, że linki są już nieistotne, to znaczy, że zbytnio zafascynował się nowymi trendami, a jego wiedza na temat SEO ogranicza się do teorii i jest raczej powierzchowna.

Należy podejść do tematu w ten sposób – duża liczba linków z różnorodnych, silnych i wiarygodnych domen to świetne paliwo dla SEO, jednak aby być najlepszym i zdominować wyniki w konkurencyjnych dziedzinach, pojawiać się na wiele różnych zapytań, należy myśleć o czymś więcej.

liczba linkujących domen a pozycje

źródło: http://backlinko.com/wp-content/uploads/2016/01/05_Number-of-Referring-Domains_line.png

Wyniki cytowanego badania dowodzą, że istnieje bardzo silna pozytywna korelacja między siłą domen, z których pochodzą linki (wyrażoną w tym przypadku miarą Domain Rating z Ahrefs) prowadzące do danej strony, a wysokimi pozycjami w Google. Oznacza to mniej więcej tyle, że sama liczba linków pozycjonujących sprawy nie załatwia – muszą one znajdować się w obrębie solidnych domen.

W kontekście linków i ich źródeł oczywiście trzeba pamiętać o karach Google. Ci, którzy je otrzymują, w czołówce się na ogół się nie utrzymują. Stosowanie masowego linkowania z idealnie dopasowanymi tekstami linków (exact match anchor text) może być niebezpieczne, jednak z drugiej strony, w dalszym ciągu istnieje pozytywna korelacja między liczbą takich linków, a wysokimi pozycjami. Taktykę zatem można uznać za skuteczną.

Pytanie na ile jest bezpieczna? Powinno się tu wziąć pod uwagę nie tylko liczbę linków z dopasowanym tekstem zakotwiczenia, ale także ich udział w całym profilu odnośników wskazujących domenę. Ponadto należy pamiętać, że Google może tolerować strony posiadające jakiś odsetek tego typu linków, a jednocześnie karać strony, które obecnie aktywnie korzystają z tej taktyki w dużym stopniu.

Przeczytaj także: Jak pozyskać linki ze słowami kluczowymi w tekście zakotwiczenia

Jakościowy, ekspercki i obszerny content – warto w niego inwestować

Jeśli chcemy, aby dane treści zdobywały wysokie pozycje w Google, powinniśmy zadbać, aby wyczerpywały temat. Samo naładowanie słów kluczowych do tagu tytułowego (o tym także zaraz), nagłówków i tekstu nie jest rozwiązaniem. Warto pamiętać, że w USA całkiem sprawnie działa już algorytm Koliber (Hummingbird), który potrafi skutecznie interpretować intencje użytkowników i odpowiadać na realne pytania (polecenia wpisane w trybie pytającym – np. ). W polskich wynikach (ze względu na nasz język) jeszcze będziemy musieli poczekać na sprawne funkcjonowanie tej funkcji.

Jak już wspomniałem – skupienie na przesadnym nasyceniu tekstu słowami kluczowymi nie jest na ogół najlepszą metodą zdobywania wysokich pozycji. Lanie wody też nie, chociaż statystyki pokazują, że zdecydowanie lepiej niż krótkie opisy sprawdza się dłuższy content:

liczba słów w tekście a pozycje w Google

źródło: http://backlinko.com/wp-content/uploads/2016/01/02_Content-Total-Word-Count_line.png

HTTPS – niewielki plus

Stosowanie HTTPS (czyli szyfrowania chroniącego przed przechwytywaniem przesyłanych danych) jest w pełni uzasadnione w przypadku wszelkiego rodzaju sklepów internetowych, SaaS-ów i innych serwisów wymagających logowania i płatności. Niemniej w przypadku prostych stron wizytówkowych może wydawać się zbędne. Bez względu na interpretację i ocenę sensowności stosowania HTTPS w obrębie prostych stron firmowych (z punktu widzenia bezpieczeństwa), badania pod kątem SEO pokazują, że istnieje widoczna korelacja tego czynnika z wyższymi pozycjami.

Nie należy zapominać, że Google jakiś czas temu oficjalnie ogłosiło, że szyfrowanie stanie się czynnikiem pozycjonującym: https://googlewebmastercentral.blogspot.com/2014/08/https-as-ranking-signal.html

Schema – bez znaczenia dla pozycji

Google zachęca do stosowania znaczników Schema, które pozwalają robotom lepiej zrozumieć strukturę strony (które elementy są np. ceną produktu, które jego zdjęciem, które nazwiskiem autora tekstu etc.). Badania dowodzą jednak, że nie ma wyraźnej korelacji między stosowaniem znaczników Schema, a wysokimi pozycjami. Warto jednak pamiętać również o wygodzie i doświadczeniach użytkowników w wynikach wyszukiwania (Search Experience Optimization / SXO – czytaj więcej…), gdyż pozyskiwanie ruchu to nie tylko pozycje, ale także CTR, czyli częstotliwość kliknięć. W tym kontekście stosowanie danych strukturyzowanych przy pomocy znaczników Schema może być pomocne w pozyskiwaniu ruchu.

Krótsze i czytelne adresy URL są lepsze od długich i skomplikowanych

Zaobserwowano bardzo wyraźną korelację między długością adresów, a pozycjami. Co więcej konstruując adresy należy pamiętać o słowach kluczowych. Warto zwracać na to uwagę, gdyż większość systemów CMS tworzy adres URL automatycznie – na przykład WordPress na podstawie tytułu posta. Ręczna optymalizacja może być wskazana w kontekście zaobserwowanych korelacji:

06_URL-Length_line

źródło: http://backlinko.com/wp-content/uploads/2016/01/06_URL-Length_line.png

Obrazki – zastosuj przynajmniej jeden

Z przeanalizowanych danych wynika, że strony, na których znajduje się co najmniej jeden obrazek radzą sobie lepiej w wynikach wyszukiwania. Niemniej nie należy się w tym przypadku rozpędzać. Nie zaobserwowano wyraźnej, jednoznacznej zależności między liczbą obrazów, a pozycjami. Zatem pamiętaj, aby swój content urozmaicać grafiką, ale nie upychaj na siłę obrazów z nadzieją, że wpłyną na pozycjonowanie.

Słowa kluczowe w tytułach tracą na znaczeniu

Coraz więcej mówi się o malejącej roli słów kluczowych w tytułach (tagach <title> w nagłówku strony). Nie oznacza to, że treść tytułu nie ma znaczenia. Z cytowanego badania wynika, że obecność słowa kluczowego w tytule ma wpływ na pozycje strony związane z tym zapytaniem. Niemniej zależność ta okazała się słabsza niż się spodziewano. Wiąże się to z rozwojem możliwości Google w zakresie semantycznej analizy treści. Jednak jak już wspominałem – tu też trzeba wziąć pod uwagę różnice między językiem angielskim (o stosunkowo prostej składni i gramatyce) i językiem polskim.

John Mueller podczas jednego z ostatnich hangoutów skomentował kwestię tytułów w ten sposób, że słowa kluczowe w tagu title nie są czynnikiem krytycznym, determinującym, czy strona pojawi się w wynikach związanych z zapytaniem (zawierającym to konkretne słowo). Nie należy tego jednak krytykować zbyt pochopnie i wnioskować, że słowa kluczowe w tytułach są bez znaczenia. W dalszym ciągu pełnią ważną funkcję (także dla użytkownika zapoznającego się z wynikami wyszukiwania, przez co mogą wpływać na kliknięcia i realny ruch).

Szybkość ładowania strony – ważna dla użytkowników i wyszukiwarki

Czas ładowania strony jest jednym z czynników, które możemy bez wątpienia zaliczyć do grona tych, które w istotny sposób wpływają nie tylko na SEO, ale też UX – doświadczenia użytkowników. W badaniu przeanalizowano średni czas ładowania stron w obrębie miliona domen (pomiar za pomocą narzędzi Alexa) i porównano z pozycjami. Dane pokazują, że średni czas ładowania strony dla wyników znajdujących się na pierwszej pozycji wynosi między 1,9 a 2 sekundy.

szybkość strony a pozycjonowanie

źródło: http://backlinko.com/wp-content/uploads/2016/01/01_Average-Page-Load-Spead-for-URLs-domain_line.png11. Niski bounce rate

Współczynnik odrzuceń – są powody, aby go obniżać

Współczynnik odrzuceń jest jednym z (przynajmniej kilku) mierników pozwalających określić, czy użytkownik jest zadowolony z tego, co znalazł w wyszukiwarce. Jest to także czynnik, który można określić jako behawioralny. Do grona wskaźników opartych na zachowaniach użytkowników można zaliczyć także CTR (współczynnik kliknięć) oraz średni czas na stronie. W badaniu Backlinko przebadano 100 000 stron za pomocą narzędzia SimilarWeb pod kątem tych trzech czynników. Okazało się, że strony znajdujące się na wysokich pozycjach cechują się zazwyczaj niższym współczynnikiem odrzuceń.

Nie należy jednak od razu wnioskować, że obniżenie współczynnika odrzuceń (np. zmuszając użytkownika do kliknięcia w link na stronie lub wykonanie innej akcji poprzedzającej opuszczenie witryny) w jakiś bezpośredni sposób spowoduje podniesienie pozycji. Po prostu dobrze rankujące strony należą często do znanych marek, są dobrze przemyślane i optymalizowane pod kątem UX, w związku z czym użytkownicy chętniej na nich pozostają, niż na stronach “przypadkowo” znalezionych w Google.

Jak tworzyć dobrze pozycjonujące się serwisy – wnioski

Po pierwsze należy spojrzeć na SEO z lekkim dystansem – dyskusja w branży często sprowadza się do rywalizacji dwóch obozów – jedni mówią, aby tworzyć treści, drudzy, aby zdobywać linki. Jedno i drugie jest ważne i w obydwu procesach należy postawić na jakość, a nie ilość! Nie należy zapominać także o UX (bezpieczeństwo i HTTPS, szybkość witryny, deskryptywne opisy, tytuły i adresy URL, niski współczynnik odrzuceń…).

Po drugie, warto także pamiętać, że wiele zapowiedzi Google odnośnie zmian w algorytmie nosi znamiona samospełniających się przepowiedni. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście czynniki jakościowe są faworyzowane, czy poważne biznesy mają zbyt wiele do stracenia i siłą rzeczy realizują wytyczne Google oprócz samego pozyskiwania linków? Pytanie, czy poważne biznesy nie skupiają się na UX, po prostu, ze względu na troskę o konwersje oraz czas i środki na badania i optymalizację. Być może korelacje między UX i SEO są pozorne i nie ma tu ciągów przyczynowo skutkowych?

Niemniej patrząc na przytoczone statystyki – wygląda na to, że dbanie o jakość strony … po prostu ma sens 🙂 Pamiętajmy, że użyteczna strona (szybka, zawierająca jakościowe treści, z niskim współczynnikiem odrzuceń etc.) to strona, która lepiej wspiera biznes. Nie tylko pozyskiwanie ruchu się liczy, ale także jego konwersja. Jeśli traktujesz swój biznes w sieci poważnie, zadbaj zarówno o optymalizację swojej strony pod kątem wyszukiwarek, jak i użytkowników.

Pin It on Pinterest

Shares