Czy strona musi być ładna, aby realizować cele biznesowe? Niekoniecznie. Co zatem liczy się najbardziej i jak uniknąć niepotrzebnych błędów przy projektowaniu sklepu internetowego?

Dlaczego ładniejsze sklepy nie zawsze lepiej sprzedają

Niestety serwisy internetowe bardzo często powstają na zamówienie osób, które kierują się osobistymi motywami związanymi z subiektywnie postrzeganą estetyką, a to doprowadza do wyznaczania niewłaściwych priorytetów. Niedoświadczeni lub mało asertywni projektanci godzą się na narzucane z góry wytyczne, które negatywnie wpływają na efekt końcowy i skuteczność sklepu internetowego. Oczywiście nie chodzi o to, aby sklep był brzydki. Chodzi tylko o to, aby estetyka była środkiem służącym skuteczności sklepu, a nie stawała się nadrzędnym celem. (więcej)

Pomyśl o sklepie jak o narzędziu. Czy kupując młotek zwracasz uwagę na jego kolor? Czy decydując o wyborze kosiarki kierujesz się tym, jak wygląda? Ok, to może zbyt drastyczne przykłady. Projektowanie sklepu internetowego jedynie pod kątem subiektywnych odczuć estetycznych prezesa, można by porównać do przyjęcia wyglądu jako jedynego kryterium podczas kupowania samochodu dla rodziny. To  rodzi ryzyko, że kupimy ładne auto, które w żaden sposób nie będzie odpowiadało naszym celom. Bo jak wybrać się z całą rodziną na wycieczkę w góry, gdzie trzeba dojechać kamienistą drogą, nisko zawieszonym, sportowym Porsche 911 z malutkim bagażnikiem...? Wszystko da się zrobić, ale musi za tym stać odpowiedni projekt i myślenie o celach, które ma realizować dane narzędzie.

Stawiając "ładny" sklep, a potem, po jakimś czasie dorabiając do niego funkcjonalność ryzykujemy, że nie będzie on ani do końca piękny, ani funkcjonalny. Pewne jest natomiast, że poniesiemy wiele niepotrzebnych kosztów.

Komu ma się podobać sklep interenetowy?

Zawsze należy jasno zdefiniować - do czego będzie służyć to, co projektuję (lub zamawiam, jeśli jestem przedsiębiorcą lub managerem zlecającym stworzenie sklepu internetowego). Sklep internetowy ma przynosić właścicielowi dochody. Ich źródłem są transakcje, których dokonują użytkownicy skuszeni ofertą. Komu ma zatem się podobać sklep? Przedsiębiorcy, czy użytkownikowi? To chyba jasne, że użytkownikowi.

W mniejszych firmach zazwyczaj o ostatecznym kształcie sklepu decyduje prezes lub właściciel. W większych nierzadko też. Decydujący głos ma zarząd, a nie specjalista ds. e-commerce lub UX. Osoba decyzyjna (choć bez niezbędnej wiedzy) narzuca wytyczne odnośnie estetyki na etapie briefu, ona najczęściej zgłasza poprawki lub modyfikacje. Czym się kieruje? Gustem. Swoim własnym, subiektywnym gustem. Ewentualnie działaniami konkurencji. To błąd! (więcej)

Jeśli już mielibyśmy podporządkować projekt kwestiom estetycznym, to powinniśmy się kierować gustami użytkowników. Jednak i te ciężko jednoznacznie zidentyfikować. Ankieta (np. z pytaniem: "Czy wolałbyś zielony czy niebieski layout naszego nowego sklepu?") jest w tym przypadku niezbyt dobrym pomysłem. Przy tak ogólnych i subiektywnych kwestiach, dane deklaratywne często nie przekładają się na późniejsze decyzje i praktykę konsumentów.

Dlatego, chcąc faktycznie kierować się gustami swoich klientów, należałoby przeprowadzić badanie pozwalające zebrać dane behawioralne. Innymi słowy, przygotowanie kilku prototypów i przeprowadzenie przemyślanych testów z użytkownikami da nam lepszą odpowiedź, aniżeli jakiekolwiek odgórne założenia lub deklaracje użytkowników.

Jeśli interesuje Cię audyt sklepu internetowego (lub innego rodzaju strony) pod kątem użyteczności i UX, zapoznaj się z ofertą: audyty UX, cennik audytów.

Design - jak to działa, a nie tylko jak wygląda

Wygląd sklepu jest ważny - to oczywiste. Kolorystyka ma kierować uwagę użytkownika do nawigacji i elementów CTA (ang. call to action). Typografia ma gwarantować czytelność tekstu. Zdjęcia produktów mają wzbudzać pozytywne emocje względem produktu. Biorąc pod uwagę te czynniki estetyka jest niezwykle istotna, jako składowa funkcjonalności, niemniej musi być dobrana tak, aby prowadziła użytkowników do realizacji celów witryny.(więcej)

Należy pamiętać, aby zawsze zachować odpowiedni porządek i kolejność w procesie projektowania. Najpierw kluczowy jest układ elementów, zaprojektowanie interakcji i preferowanej ścieżki, którą chcemy prowadzić użytkowników. Musimy wiedzieć, jakimi treściami dysponujemy, jakie informacje na jakim etapie chcemy przekazać potencjalnemu nabywcy. Finalnie projekt graficzny ma służyć założonym celom. Dlatego też bardzo ważne jest, aby osoba odpowiedzialna za przygotowanie layoutu miała możliwość zapoznania się z założeniami projektowymi (tworzonymi na etapie makietowania). Nie chodzi o to, by grafik dał upust swoim artystycznym zapędom. Wszystkie kolory, strzałki, buttony, fonty muszą służyć realizacji zaplanowanych scenariuszy.

Na stronie webdesignerdepot.com trafiłem na kilka definicji, które w dużej mierze oddają sens tego, o czym piszę:

  1. Dobra sztuka jest interpretowana. Dobry design jest rozumiany.
  2. Dobra sztuka wysyła różne wiadomości do poszczególnych odbiorców. Dobry design wysyła do wszystkich ten sam komunikat.
  3. Dobra sztuka to talent. Dobry design to umiejętność.

źródło: http://www.webdesignerdepot.com/2009/09/the-difference-between-art-and-design/

Zaangażowanie kogoś, kto potrafi robić cuda w programach do tworzenia grafiki to nie zawsze recepta na dobry design (choć posiadanie takiej osoby w zespole projektowym to z pewnością atut).

Dobry design jest wtedy, gdy go nie widać

W sklepie internetowym design powinien być w zasadzie niewidoczny. Użytkownik powinien móc się skupić na poszukiwaniu interesujących go zasobów - produktów, porównywarek, tabeli rozmiarów, tutoriali, a ostatecznie możliwości dokonania transakcji. Jeśli będzie przyglądał się jakiemuś elementowi, bo będzie wyjątkowo ładny lub brzydki, a jest to na przykład element tła, które nie pełni żadnej roli w procesie prowadzenia użytkownika, to znaczy, że popełniliśmy błąd. (więcej)

Jeśli użytkownik skupia się na efektownie wyglądających elementach graficznych, które odciągają jego uwagę od buttonów CTA, to istnieje wysokie ryzyko, że współczynnik konwersji na tym ucierpi. A przecież firma nie żyje z tego, że użytkownicy uznają jej sklep za najładniejszy, lecz z tego, ile (i jakiej wartości) transakcji dokonają.

Czynniki związane z estetyką, które obniżają użyteczność i skuteczność sklepu

Zebrałem 12 czynników związanych z designem, grafiką i estetyką, które potrafią znacząco obniżać współczynniki konwersji. Pamiętaj jednak, że w każdym przypadku poszczególne czynniki mogą pełnić mniej lub bardziej istotną rolę. Zanim podejmiesz jakieś działania, przeprowadź stosowne testy i/lub badania z użytkownikami.

1. Brak treści tekstowych

Badając strony internetowe, jak i korzystając z nich jako konsument, nieraz spotkałem się z sytuacją, w której lądując na stronie głównej nie mogłem szybko odpowiedzieć sobie na pytanie - czy ten sklep jest odpowiedni właśnie dla mnie? Było to spowodowane brakiem odpowiednich treści tekstowych - kilku zdań mówiących jasno i wyraźnie: jesteś w miejscu, w którym oferujemy produkty typu X1, Y2 dla osób Z3 oraz A5.

Graficy oraz ich klienci często o tym zapominają lub tego nie wiedzą, ale treści tekstowe wpływają w ogromnym stopniu na UX i SEO. (więcej)

Często na stronie nie ma nawet prostego nagłówka definiującego asortyment - np. sklep ze sprzętem wędkarskim lub sklep z gadżetami turystycznymi. I tu i tu być może kupię nożyk turystyczny lub krzesełko biwakowe, ale jednak jeśli mam konkretne oczekiwania, to muszę mieć możliwość utwierdzić się w przekonaniu, że jestem w odpowiednim miejscu. Jeśli wyląduję w sklepie tylko z odzieżą damską, to powinienem mieć możliwość, aby się zorientować w ciągu paru chwil. Jeśli na przykład chcę coś kupić dla żony (albo po prostu lubię chodzić w damskich ciuchach), to jasny komunikat będzie dla mnie bodźcem, aby zostać. Jeśli szukałem czegoś zupełnie innego, to szybko opuszczę sklep (i dobrze, bo i tak bym niczego nie kupił, a nie będę zaburzał statystyk ruchu).

Spotkałem się z wieloma sklepami, których layout opierał się prawie tylko na grafice. Może to i wygląda ładnie, ale będzie również bardzo negatywnie wpływać na SEO i UX. Użytkownik nie wie, gdzie się znalazł, a robot wyszukiwarki nie wie, czy powinien daną stronę dopasować raczej do zapytania "sklep ze sprzętem wędkarskim" czy "sklep z gadżetami turystycznymi".

Co z tego, że sklep będzie ładny, skoro będzie całkowicie nieintuicyjny w obsłudze i "niewyszukiwalny"? Sklep, który jest ładny, ale nie jest funkcjonalny nie jest nic wart. Nawet jeśli przyciągnie ruch z Google z różnych przypadkowych, pozornie powiązanych z tematyką strony fraz, to istnieje nikła szansa, że ruch ten będzie wysokiej jakości. Strona nie zaspokoi potrzeb użytkowników, którzy szukali czegoś zupełnie innego. Taki przypadkowy ruch tylko obciąża serwery, zaburza statystyki, a często jest jeszcze czynnikiem obniżającym skuteczność kampanii remarketingowych.

2. Fajerwerki i zbędne multimedia

Powinno się także unikać wszelkich fajerwerków odciągających uwagę użytkowników od właściwego celu witryny. Efektowna strona może mieć swoje zalety i w określonych okolicznościach pomagać w prowadzeniu do konwersji. Lecz bardzo często jest wręcz odwrotnie. (więcej)

Wyobraźmy sobie, że wchodzimy na stronę e-commerce B2B. Nagle w widocznej części ekranu zaczyna się automatycznie odtwarzać film z urodzin prezesa. Są znani celebryci, piękne hostessy, szampan, fajerwerki i... Co z tego? Czy, aby na pewno takie treści powinny znajdować się na stronie głównej, a nie na przykład w aktualnościach, informacjach o firmie lub w ogóle poza stroną internetową - np. w mediach społecznościowych?

Takie sytuacje przypominają mi zalecenie Magdy Gessler, aby każda strona restauracji była wyposażona w automatycznie odtwarzającą się melodyjkę. No cóż. Przetestowałbym to...

Spotkałem się także z sytuacją, w której w sekcji z dodatkowymi zasobami (w której użytkownicy mogą szukać informacji o produktach i ich zastosowaniu) znaleźć można było jedynie reklamy wideo zachęcające do odwiedzenia sklepu (skoro już powstały pod kątem YouTube i Facebooka, to wrzucono je także na stronę sklepu - zupełnie bez sensownie). To strata czasu użytkownika - a należy pamiętać, że użytkownicy są niecierpliwi.

3. Kluczowe elementy nawigacji w neutralnych kolorach

Jedną z podstawowych zasad w projektowaniu sklepu internetowego, jest świadome używanie kolorów. Pewne elementy, do których chcemy skierować użytkownika, muszą się wyróżniać w sposób radykalny. Ich kolor powinien być unikalny w skali danego widoku i konsekwentnie używany dla tego typu elementów w innych widokach. W ten sposób użytkownik ma jasno postawioną sprawę - wie dokładnie, jaki powinien wykonać kolejny krok. (więcej)

Kto choć raz projektował sklep internetowy dla wybrednego klienta musiał się spotkać z sugestią, aby elementy takie jak buttony, menu, linki do koszyka lub logowania były w kolorze neutralnym, bardziej pasującym do reszty, do tła, to koloru tekstu etc. Bo tak będzie ładniej. Niestety zgoda na taki kierunek to najprostszy sposób, aby stworzyć sklep, który będzie miał niski współczynnik konwersji. Statystyczny użytkownik po prostu się zgubi i opuści stronę.

4. Używanie zbyt wielu kolorów

W projektowaniu sklepu internetowego należy pamiętać o oszczędności w gospodarowaniu barwami. Często nawet trzy kolory mogą wystarczyć - jeden dla tła, drugi dla tekstu oraz trzeci - dla elementów nawigacji. Nie ma co przesadzać, aby było "bardziej kolorowo". (więcej)

Pamiętajmy, że najważniejsze w interfejsie są komunikaty nawigacyjne oraz same produkty. Przecież na każdej podstronie (stronie głównej, stronie kategorii, podkategorii, produktu) pojawi się szereg kolorowych zdjęć. Jeśli będzie zbyt barwnie, to interfejs przestanie być przejrzysty, a nawigacja intuicyjna. Co z tego, że będzie "fajnie i kolorowo", skoro mniej użytkowników dotrze do etapu finalizacji transakcji?

5. Zbyt dużo grafiki

Strona obfita w elementy graficznie może się bez wątpienia na pierwszy rzut oka podobać. Jednak sklepu internetowego nie wieszamy przecież w ramce na ścianie - ma on przede wszystkim działać. Dopiero podczas korzystania z danego interfejsu możemy powiedzieć, czy jest dobrze zaprojektowany. W obrębie sklepu powinno znaleźć się tylko tyle grafiki, ile trzeba, aby maksymalizować użyteczność. W przeciwnym razie spotka nas szereg negatywnych konsekwencji. (więcej)

Jak już wspominałem, brak nagłówków i opisów zawierających słowa kluczowe wpływa negatywnie na UX i SEO. Strony zawierające dużo kodu względem tekstu widocznego dla użytkownika mogą być traktowane przez Google jako mało wiarygodne i użyteczne. Ponadto duża ilość obrazów, zwłaszcza w wysokiej rozdzielczości, znacząco zwiększa wagę strony i spowalnia jej ładowanie. Wolne strony są mniej przyjazne dla użytkowników i mogą budzić frustrację. A wzbudzanie frustracji to oczywiście ostatnia rzecz, na której powinno nam zależeć, nieprawdaż?

Proste pod względem wizualnym strony są po prostu bardziej efektywne. Na skuteczne realizowanie zadań (np. konwersji w witrynie) może mieć wpływ ilość czynników, które w danym momencie "atakują" umysł użytkownika. Nasze mózgi też mają coś takiego jak pamięć operacyjna, czy też pamięć robocza. Pozwala podejmować szybkie decyzje. Im więcej rozmaitych bodźców dostarczymy mózgowi, tym trudniej będzie mu się skupić na konkretnym zadaniu i podjęciu szybkiej decyzji.

6. Układ niedopasowny do mobile

Sklep internetowy musi być łatwy w obsłudze na urządzeniach mobilnych. Według poszczególnych raportów, ruch mobilny przerósł już ruch ten generowany przez użytkowników laptopów i komputerów stacjonarnych. W świecie mediów społecznościowych jest to jeszcze bardziej widoczne. Projektując sklepy responsywne (czyli takie, które dostosowują się do wielkości ekranu i typu urządzenia, na którym są wyświetlane) należy bezwzględnie dbać o zachowanie sensownego układu elementów oraz łatwość w nawigacji i obsłudze. (więcej)

Aby sklep był użyteczny na smartfonie pamiętaj, aby umieszczać w nim proste, jasne komunikaty. Nawigacja musi być łatwa i intuicyjna - to co "przejdzie" na desktopie, spotka się z szybką weryfikacją w mobile. Strona musi być szybka. Jej układ powinien być pionowy. Sklep internetowy, którego układ opiera się na wielu kolumnach i elementach poziomych, będzie bardzo ciężko dobrze zaprezentować na urządzeniach mobilnych. Dlatego też warto podczas etapu projektowego zastosować zasadę "mobile first". Łatwiej jest rozszerzyć prosty layout niż skompresować rozbudowany.

7. Zbyt dużo sliderów i bannerów

Przy projektowaniu interakcji (czy to w obrębie strony, czy to planując kampanię marketingową) należy pamiętać, że jako społeczeństwo atakowane reklamami ze wszystkich stron cierpimy na ślepotę bannerową. Jeśli decydujemy się na wyeksponowanie jakiegoś asortymentu lub promocji w formie banneru lub slidera, należy postawić na prostotę i przejrzystość, by elementy te zostały w ogóle dostrzeżone. (więcej)

Ślepota bannerowa to zjawisko polegające na tym, że mózg atakowany przez wiele komunikatów (tzw. szum informacyjny) wybiera jedynie te informacje, które są dla niego istotne. Zasoby te są ograniczone. Ze względu na agresywny marketing i wszechobecne media docierają do nas często nietrafione oferty i mało interesujące komunikaty, a nasz mózg staje się na nie coraz bardziej obojętny. Dlatego też bannery i slidery, jeśli nie są odpowiednio zaprojektowane (i przetestowane), mogą nie dawać oczekiwanych rezultatów. Jednocześnie mogą zajmować przestrzeń, w której powinny znaleźć się bardziej istotne dla użytkownika zasoby.

Okazuje się, że nawet treści tekstowe podlegające zbyt intensywnemu formatowaniu mogą być wprost interpretowana przez użytkowników jako reklamy. Podczas projektowania sklepu nie należy przesadzać z typografią i fajerwerkami w CSS, a także ilością grafiki.

You might think that important homepage items require elaborate illustrations, boxes, and colors. However, users often dismiss graphics as ads, and focus on the parts of the homepage that look more likely to be useful.

Jakob Nielsen, źródło

8. Zbyt duża chęć wyróżnienia się

Chcesz się wyróżnić? Wierzysz, że innowacyjność i oryginalność to gwarancja sukcesu? To nie zawsze tak działa. Użytkownicy poruszający się po Twoim sklepie muszą być poniekąd zwolnieni z myślenia. Jeśli użytkownik zastanawia się "jaką czynność powinienem teraz wykonać, aby przejść dalej i dodać produkt do koszyka", to znaczy, że sklep nie jest dostatecznie intuicyjny w obsłudze. (więcej)

Na innowacyjność w tym zakresie mogą sobie pozwolić jedynie marki, które posiadają na tyle modny, pożądany produkt, że użytkownicy zrobią niemal wszystko, aby go dostać. Co więcej, posiadają na niego monopol. Umówmy się, taka sytuacja dotyczy bardzo niewielu brandów. Nawet jeśli nie posiadasz bezpośredniej konkurencji, to prawdopodobnie dzielisz się marżą z resellerami. Lepiej by było sprzedawać więcej u siebie, prawda?

Jeśli Twoja oferta nie posiada wymienionych powyżej cech i stawiasz na innowacyjny interfejs, to musisz się liczyć z ryzykiem dużej liczby porzuceń. Być może za jakiś czas ludzie się przyzwyczają i nowy interfejs zacznie być skuteczny. Może nawet stanie się nowym standardem kopiowanym przez konkurencję? Ale ile to będzie trwało i czy stać Cię na edukowanie użytkowników w tym zakresie? Innowator zawsze ponosi koszty związane z edukacją i ryzykiem. Nieraz to jego naśladowca odnosi sukces mając już przetartą ścieżkę.

"Jakob's Law of the Web User Experience states that "users spend most of their time on other websites."

This means that they form their expectations for your site based on what's commonly done on most other sites. If you deviate, your site will be harder to use and users will leave."

Jakob Nielsen, źródło

9. Priorytety "estetyczne" wpływające na strukturę strony

Niepoparte racjonalnymi argumentami priorytety związane z wyglądem strony głównej mogą sprawić, że ważne zasoby zostaną "upchnięte" w stopce lub na 2-3 poziomie struktury strony licząc od strony głównej. Jeśli zasoby te mogą mieć kluczowy wpływ na pozostanie użytkowników w obrębie serwisu i wpływają na konwersje, to powinny znaleźć się na stronie głównej lub być na niej zasygnalizowane i bezpośrednio podlinkowane.

10. Graficzna nawigacja

Menu główne musi być proste i czytelne. Stanowi fundament nawigacji w obrębie sklepu i ma znaczący wpływ zarówno na UX - ponieważ ułatwia odnalezienie kluczowych zasobów - jak i na SEO - poprzez linkowanie z najlepiej wyeksponowanego obszaru strony głównej przy użyciu relewantnych (czyli istotnych dla danej witryny) słów kluczowych. (więcej)

Menu musi być możliwie proste, czytelne i jednoznaczne. Używanie różnego rodzaju piktogramów, ikon w menu głównym może być mylące, a poszczególne linki źle interpretowane. Po prostu linki ze słowami kluczowymi muszą być dobrze widoczne - zarówno dla użytkowników, jak i robotów wyszukiwarek.

Users scan down the page, trying to find the area that will serve their current goal. Links are the action items on a homepage, and when you start each link with a relevant word, you make it easier for scanning eyes to differentiate it from other links on the page.

Jakob Nielsen, źródło

11. Pominięcie elementów budujących zaufanie

Stockowa etykietka z napisem "Super firma" niekoniecznie musi budować zaufanie (choć możliwe,że są rynki, na których to działa). Niemniej logo firmy obsługującej płatności lub kuriera to już konkretny sygnał, że znane marki odpowiadają za jakość usługi (płatności / dostawy). Nie powinno się pomijać takich elementów tylko po to, aby sklep był "ładny". Wśród elementów, które wpływają na zaufanie można wymienić opinie klientów lub np. loga partnerów. W różnych branżach różne elementy mogą działać - warto dowiedzieć się, co jest istotne dla danej grupy konsumentów i przetestować wybrane rozwiązania.

12. Kopiowanie ładnych, lecz niesprawdzonych trendów

W pewnym momencie synonimem nowoczesnego, modnego stylu stał się tzw. flat design. Wydawcy, sklepy, twórcy templatek, startupy - wszyscy prześcigali się w odświeżaniu swoich layoutów i wprowadzaniu nowej, płaskiej stylistyki. Rzeczywiście, nie można było odmówić nowemu trendowi stylu i przyjemnego wyglądu. Jednak, czy takie upiększenie i odnowienie strony musi oznaczać poprawę jej użyteczności? Analizy dowodzą, że niekoniecznie. (więcej)

Wcześniej elementy klikalne były bardziej wyróżnione, miały "kształt" rzeczywistych przycisków (wrażenie trójwymiarowości, głębi). We flat design wszystko jest płaskie. Użytkownicy stracili pewność, że kliknięcie w wyróżniony element wywoła zamierzoną akcję.

Dlatego też przed wprowadzeniem określonej "nowinki" w designie warto poczekać lub przeprowadzić odpowiednie testy.

Pamiętaj, że emocje sprzedają, a kolorystyka i layout strony nie są pod tym względem bez znaczenia. Niemniej powinny służyć usability, gdyż tylko wtedy będą źródłem pozytywnych wrażeń, a nie frustracji, zagubienia i zniecierpliwienia.

Pamiętaj, dobry design jest wtedy, gdy go "nie widać". W sklepie internetowym kluczowym elementem jest nawigacja! Dobre menu, linki wewnętrzne i wyraziste buttony typu call to action można porównać do tabliczek "wyjście ewakuacyjne"prowadzących do konkretnego punktu lub światełek w kinie, dzięki którym nie przewrócisz się wchodząc po schodach w ciemnej sali.

Znaki nawigacyjne spełniają swoją rolę, gdy są kontrastowe względem otoczenia oraz gdy są intuicyjne i łatwo rozpoznawalne - znane użytkownikom. Dlatego też w realnym, offline'owym świecie nie projektuje się tabliczek BHP dostosowanych do estetyki pomieszczeń oraz dąży się do standaryzacji w ich wzornictwie.

Traktuj swojego klienta jak osobę, która nie ma czasu na myślenie! To nie oznacza braku szacunku. Twój klient może stać w zatłoczonym autobusie, mieć krótką przerwę w ważnym spotkaniu (i realizuje zakupy, o które poprosiła żona). Może też siedzieć z tabletem w ręce, z dzieckiem na kolanach i w przerwie reklamowej próbuje dokonać szybkiej transakcji. Jest mnóstwo rzeczy, które rozpraszają twoich klientów w świecie analogowym. Nie zmniejszaj swoich szans dodatkowo odwracając ich uwagę od realizacji celu w swoim sklepie. Szanuj ich czas. W ten sposób pomożesz im sprawnie dokończyć zakupy, a cel Twojego sklepu zostanie realizowany.

photo credit: Phillip Pessar at Flickr, na licencji CC 2.0, zdjęcie zmodyfikowane

Pin It on Pinterest